Siódmy film „Transformers” otrzymuje bestialski tytuł

>

Paramount ujawnił tytuł siódmej części serii Transformers we wtorek podczas wirtualnego wydarzenia prowadzonego przez reżysera Stevena Caple Jr., producenta Lorenzo DiBonaventurę oraz z udziałem Anthony'ego Ramosa i Dominique'a Fishbacka.

Transformers: Rise of the Beasts będzie koncentrować się na fabule Beast Wars spopularyzowanej w kreskówce z lat 90., w której transformujące roboty zamiast pojazdów zamieniają się w prehistoryczne zwierzęta.

Istnieją różne rasy transformatorów, powiedział Caple Jr. W naszym szczególnym filmie są to prehistoryczne zwierzęta, które podróżują w czasie i przestrzeni, a my znajdujemy je tutaj na Ziemi.





Gwiazdy przygotowują się do EE British Academy Film Awards 2021 Przeczytaj także:
Dominique Fishback dołącza do sequela „Transformers” z Anthonym Ramosem

Podobnie jak Bumblebee z 2018 roku, który miał miejsce w 1987 roku, Transformers: Rise of the Beasts będzie filmem historycznym, którego akcja rozgrywa się w 1994 roku na Brooklynie w Nowym Jorku i Machu Pichu w Peru. Ulubiony G1 Optimus Prime powróci w siódmej odsłonie i po raz kolejny zostanie wyrażony przez Petera Cullena.

Nie wygląda na to, że Megatron powróci do Transformers: Rise of the Beasts, ponieważ złoczyńcą siódmej części będzie Scourge. Tymczasem ulubieńcy fanów Beast Wars, Maximals i Predacons, zadebiutują w filmie.



Przez lata Transformers był najbardziej odporną na krytykę franczyzą. Recenzje filmów takich jak Revenge of the Fallen i Dark of the Moon były zdecydowanie negatywne, ale fani i rodziny pojawiały się tłumnie, aby zobaczyć letnie hity kinowe, każda o wartości ponad 1 miliarda dolarów.

Transformers osiągnął szczyt w 2011 roku z trzecią odsłoną, Dark of the Moon, która zarobiła 1,12 miliarda dolarów. W tym roku Paramount prowadził wszystkie studia z 1,95 miliarda dolarów zarobionych w kraju z 19,2 procentowym udziałem w rynku.

Paramount umawiał się z Transformers: Rise of the Beasts, które ukaże się w kinach 24 czerwca 2022 roku.



Uwagi