Recenzja filmu „Kroniki Świąteczne 2”: Kurt Russell i Goldie Hawn łączą siły, by uratować święta

>

Święty Mikołaj wrócił, a Goldie go dopadła, jak mógłby to ująć dawny dział marketingu MGM, i chociaż The Christmas Chronicles 2 Netflixa trafia prawie w każdą nutę, jakiej można się spodziewać, rzuca wystarczająco dużo niespodzianek i głęboko zagłębia się w tradycję świąt Bożego Narodzenia, by nie był zwykłym blichtrem.

W roku, w którym większość z nas nie będzie mogła spędzić wakacji z rodzinami, film oferuje spotkanie lub dwa: hollywoodzcy małżonkowie władzy Kurt Russell i Goldie Hawn zagrają w filmie po raz pierwszy od czasu oryginalnego Overboard , a bożonarodzeniowy członek rodziny królewskiej Chris Columbus (autor Gremlins, reżyser Home Alone) powraca na fotel reżysera po wyprodukowaniu pierwszych Kronik w 2018 roku.

Tym razem Columbus pisze wspólnie z Mattem Liebermanem (który również napisał oryginał) i obaj wyraźnie przeprowadzili swoje świąteczne poszukiwania, tworząc fabułę, która wplata się we wszystko, od Świętego Mikołaja tureckie pochodzenie do islandzkiej legendy o Kotku Yule (Jólakötturinn, który w skrócie oznacza tu Jola) do samej Gwiazdy Betlejemskiej.





Obejrzyj wideo:

Częścią świątecznej historii jest również Belsnickel, jeden z poprzedników rozdawania prezentów przez Mikołaja, ale w Kronikach Bożego Narodzenia 2 Belsnickel (Julian Dennison, Deadpool 2) jest byłym elfem Świętego Mikołaja, tak rozgoryczonym oddaniem wielkiego człowieka dla innych, że źle się zachowuje i ostatecznie zostaje przeklęty, że stanie się człowiekiem. (Jeśli ten oddany uczeń-uczeń-zły wątek fabularny brzmi znajomo, to dlatego, że pojawia się również w jednym z innych wielkich tytułów wakacyjnych Netflix w tym roku, Jingle Jangle).



Plan Belsnickela, aby wrócić do magicznej wioski Świętego Mikołaja na Biegunie Północnym, obejmuje Kate (Darby Camp), bohaterkę pierwszego filmu, która dąsa się na świąteczne wakacje w Cancun, ponieważ nie chce, aby jej owdowiała mama Claire (Kimberly Williams-Paisley) ożenić się ponownie. Kate — wraz z Jackiem (Jahzir Bruno, The Witches), jej potencjalnym nowym przyrodnim bratem — zostaje zabrana na Biegun Północny przez Belsnickela, który porzuca ich w kostiumach plażowych, aby mógł się przyłączyć, gdy Święty Mikołaj pojawi się, aby ich uratować.

Przeczytaj także:

Po tym, jak nikczemnie niegrzeczne plany Belsnickel dochodzą do skutku, do Świętego Mikołaja (Russell) i pani Mikołajowej (Hawn) należy uratowanie wakacji ze swoimi młodymi kumplami. Fabuła obejmuje tykający zegar – w końcu to Chris Columbus – i podróże w czasie, nie wspominając o przyjaznych leśnych elfach, magicznych ciasteczkach i lotniskowym numerze muzycznym – znowu Chris Columbus – z udziałem Russella, Darlene Love i pełnego chóru gospel .



Jeśli chodzi o fabułę, prawie wiesz, w co się tu dzieje, ale Kolumb i Lieberman dokładają wszelkich starań, aby rozwinąć pojęcie Świętego Mikołaja na miarę XXI wieku, aktualizując stare legendy, tak jak Washington Irving, Clement Clarke Moore, i wielu innych pisarzy i ilustratorów w ciągu ostatnich kilku stuleci. Zespół VFX sprawia, że ​​Wioska Świętego Mikołaja (którą dzieci sugerują, że powinna nazywać się Wioską Pani Mikołajowej, ponieważ to ona zaprojektowała tę rzecz) jest zarówno namacalna, jak i magiczna, a Russell i Hawn w przekonujący sposób ukazują te ikony hojności, sprzed stuleci, ale wciąż zdolne do podekscytowany cukierkami. I nikt nie może zamówić łupieżu kornwalijskiego pixie jako dodatku do gorącej czekolady, tak jak puszka Goldie Hawn.

Przeczytaj także:

Ich łatwość i dowcip w rolach sprawiają, że Christmas Chronicles 2 schodzi na dół łatwiej niż mogłoby być inaczej, ponieważ młodociani wykonawcy wydają się być skierowani na znacznie wyższy poziom. A teraz, gdy nakręcił dwa główne sequele, w których gra postać, która ma napad złości, mam nadzieję, że reżyserzy znajdą inne rodzaje ról dla utalentowanego Dennisona, który dokonał przełomu w „Polowaniu na dzikich ludzi” Taiki Waititi.

Biorąc pod uwagę, że historia filmów wakacyjnych jest usiana niewiarygodnie błędnymi próbami portretowania Świętego Mikołaja – na każdy cud na 34. ulicy zawsze jest Święty Mikołaj: Film – ta kontynuacja nie tylko zapewnia drugie podejście do jednego z lepszych St. Nicks w kinie, wprowadza również pewne ulepszenia w stosunku do swojego poprzednika. Elfy Świętego Mikołaja nie są aż tak irytujące jak Minionki, jak w Chronicles 1, a obecność Darlene Love sprawia, że ​​wymagany improwizowany numer muzyczny jest galaktycznym ulepszeniem w stosunku do pierwszego. Jeśli jest numer trzy, może porzucą dzieciaki i po prostu pozwolą pani Love spędzać czas na biegunie północnym z tymi fajnymi klauzulami.

Uwagi