„Sokół i zimowy żołnierz”: Steve Rogers naprawdę wkręcił Sharon

>

(Ten artykuł zawiera spoilery do trzeciego odcinka serii Marvel The Falcon and the Winter Soldier)

Zawsze ciekawie jest zobaczyć, jak Marvel Cinematic Universe się dekonstruuje, a to jest coś, co The Falcon i Winter Soldier – a wcześniej filmy Kapitana Ameryki – robili wiele. Ucząc się w premierze serialu, że członkowie Avengers, na przykład, nie pobierają pensji ani świadczeń. Lub z powrotem w Captain America: Civil War, kiedy wszyscy musieli radzić sobie z skutkami ogromnego zniszczenia, w którym uczestniczyli podczas bitwy z Ultronem.

Falcon i Zimowy Żołnierz wrzucili w tym tygodniu kolejną z tych rzeczy do miksu, kiedy powitali Sharon Carter (Emily VanCamp) z powrotem na MCU po raz pierwszy od 2016 roku.





Ostatnim razem, gdy ją widzieliśmy – jak sama zauważa w odcinku – pomagała #TeamCap, którzy uciekali po ucieczce Bucky'ego z więzienia. Ukradła tarczę Kapitana Ameryki i kombinezon lotniczy Falcona, a potem sama musiała uciekać. Ale zanim odeszła, podzieliła się emocjonalnym pocałunkiem ze Stevem Rogersem.

Przeczytaj także:



podawaj swój numer na hubce

Stamtąd, jak wiemy, Kapitan Ameryka, Falcon, Black Widow i Wanda Maximoff wszyscy uciekali jako wyjęci spod prawa superbohaterowie, pozostając poza zasięgiem wzroku, dopóki sługusy Thanosa nie przybyli na Ziemię dwa lata później w Avengers: Infinity War. Potem wszystko zostało najwyraźniej wybaczone — przynajmniej Steve'owi i Nataszy, którzy byli jedynymi z tej grupy, którzy przeżyli awarię.

Ale Sharon Carter nie została wybaczona. Z jakiegoś powodu nikt nigdy nie pomyślał, żeby się z nią skontaktować lub przedłużyć jej tę samą amnestię, którą dostali sławni bohaterowie. To śmieszne na wielu poziomach, ale jeszcze bardziej niszczy dziedzictwo Steve'a.

Chociaż nikt nie porusza tego w tym odcinku The Falcon and the Winter Soldier, Sharon była zaliczane do nich zostały złamane . A przynajmniej była wśród mas ludzi, których Avengersi wierzył zostały złapane — myśleli, że Ant-Man też został zabity, ale on po prostu utknął w królestwie kwantowym. Możliwe, biorąc pod uwagę jej obecną pracę jako (podobno) przywódczyni jakiejś organizacji przestępczej, że właśnie się ukrywała.



Żaden ze scenariuszy nie wygląda dobrze dla Steve'a. To dziwne, na początek, że nie wprowadził jej do swojej załogi, kiedy uciekali. Chociaż Sharon może być zwykłym człowiekiem bez specjalnego wyposażenia, to samo dotyczy Czarnej Wdowy, której nikt nigdy nie sprzeciwiał się posiadaniu w Avengers. W tych drużynach superbohaterów jest wyraźnie miejsce dla normalnych, ale niewiarygodnie kompetentnych ludzi, takich jak Sharon, którzy mogliby dobrze wykorzystać swoje umiejętności szpiegowskie i kontakty w tym scenariuszu. I dopóki nie pojawiły się Dzieci Thanosa, to nie jest tak, że robili coś szczególnie ekscytującego lub niebezpiecznego przez te dwa lata, kiedy i tak byli w biegu.

Przeczytaj także:

Ale załóżmy, że Steve nie wiedział, co stało się z Sharon po wojnie secesyjnej, a potem pomyślał, że została złapana pod koniec Infinity War. To po prostu niewiarygodne, że nie próbowałby jej odszukać po tym, jak wszyscy wrócili. W końcu Steve nie zapomina o swoich sympatiach — tęsknił za ciotką Sharon, Peggy, za naprawdę długi czas.

Osobista historia Steve'a w Avengers: Endgame — konkretnie zakończenie — zawsze doprowadzało mnie do szału . Po wszystkim, co Steve widział, po nieustannym demonstrowaniu, jak ważna jest jego obecność dla bezpieczeństwa świata, porzucił wszystkich, by przejść na emeryturę z Peggy w alternatywnej wersji przeszłości wszechświata, gdzie najwyraźniej przeżył resztę swojego życia bez robienia niczego heroicznego, o czym wiemy. Steve unikał wielkiej odpowiedzialności, która wiązała się z jego wielką mocą, a jednak dokładnie to zrobił.

Sprawa Sharon w jakiś sposób pogarsza tę sprawę. Musisz sobie wyobrazić, że większość wszystkich, którzy przeżyli Snap (nie będę tego nazywać blipem, przepraszam) spędziliby te pięć lat nawiedzane przez tych, których stracili, i włożyliby trochę wysiłku w ich odnalezienie, gdy wszyscy wrócili. do istnienia. Ale myślę, że Steve po prostu nie zawracał sobie głowy zaglądaniem do Sharon, zanim zwolnił wszystkich. Po prostu pozwolił jej zgnić, wciąż uciekinierce przed prawem, niezdolnej do powrotu do ojczyzny.

Przeczytaj także:

Możesz argumentować, że nie chciał jej zawstydzić, mówiąc jej o swoich planach powrotu do lat 40., by uwieść jej ciotkę. Ale jeśli nie podjął kroków, by ją ułaskawić, to prawie nie ma szans, żeby w ogóle próbował dowiedzieć się, co się z nią stało. I nie ma mowy, żeby po prostu o niej zapomniał w całym tym szaleństwie – planował przejść na emeryturę do przeszłości, żeby móc zerżnąć jej ciotkę! Na pewno pomyślałby o Sharon podczas tego wszystkiego.

Szczerze mówiąc, to po prostu okropne. Wpadła w kłopoty, ponieważ Steve poprosił ją o pomoc. Była w tym bałaganie przez niego. I opierając się na tym, co widzieliśmy w filmach, a teraz w programach telewizyjnych, nie chciał jej w zamian pomóc. A on na pewno mógł mieć zrobione. Jest Kapitanem Ameryką i właśnie walczył i wygrał najbardziej szaloną bitwę w historii świata. Gdyby chciał ułaskawić Sharon, mógłby to zrobić bez problemu.

Jeśli o mnie chodzi, dziedzictwo Steve'a Rogersa jest teraz w absolutnych strzępach. I nie wyobrażam sobie, by reszta Sokoła i Zimowego Żołnierza zrobiła cokolwiek, by to zmienić.

Uwagi