Jessica Rourke ujawnia, jak to jest być organizatorką ślubu

Chociaż niektórzy z nas gonią za naszymi wymarzonymi zawodami, Jessica Rourke postanowiła przeciwstawić się przeciwnościom losu i stworzyć własną. Natknąwszy się na swoją pasję do organizowania wydarzeń na studiach i łącząc ją z zamiłowaniem do jedzenia i skupieniem się na wizualizacji, Jessica stała się kobietą z pełnoetatową pracą jako grafik - z niestrudzonym marzeniem, by pewnego dnia zostać organizatorką ślubów.

Dzięki nadziei na osiągnięcie celu i determinacji, by nigdy się nie osiedlić, Jessica zdobyła doświadczenie w branży ślubnej w godzinach pracy od 8 do 17. Po latach śledzenia i poszerzania swojej wiedzy w tej dziedzinie, założyła Jessica Rourke , firma zajmująca się ślubami i planowaniem ślubów, która obecnie obsługuje panny młode na południowym wschodzie. Tutaj opowiada nam o swoim ulubionym momencie każdego ślubu, o tym, co wszyscy planiści wesel chcą, abyś wiedział, i więcej kurs online została stworzona, aby pomagać początkującym planistom ślubów.

Nazwa: Jessica Rourke
Wiek: 35
Aktualny tytuł / firma: Jessica Rourke | Planowanie + stylizacja wesel | Właściciel + Projektant
Lokalizacja: Columbia, Karolina Południowa
Edukacja: Dyplom sztuk pięknych - specjalizacja w projektowaniu graficznym

Jaka była Twoja pierwsza praca i jak ją dostałeś?

Moją pierwszą pracą dla dużej dziewczyny była praca jako grafik pracujący bezpośrednio dla starszego dżentelmena. Wylądowałem przez znajomego znajomego. Mój tata ma wiele powiedzeń - a jednym z nich, które zawsze doprowadzały mnie do szału, kiedy dorastałem, było: „Pierwsze prace zdobywasz dzięki przyjaciołom i rodzinie”. Zawsze myślałem: „Nie, nie ja! Zdobędę swoją pierwszą pracę bez kontaktów, sama. ” Ale co ty wiesz? To polecenie od znajomego znajomego spowodowało, że moje CV zostało przeniesione na szczyt stosu, co doprowadziło do rozmowy kwalifikacyjnej, w wyniku której mogłem przyjść i udowodnić, że byłem dziewczyną na koncercie!

Dlaczego zdecydowałeś się zostać konsultantem ślubnym i jakie czynniki skłoniły Cię do skorzystania z okazji i założenia własnej firmy?

Mając 22 lata i dwa miesiące przed ukończeniem studiów na wydziale sztuki ze specjalizacją w projektowaniu graficznym, odkryłem, że tęskniłem za czymś więcej niż tylko za komputerowym tworzeniem broszur, które ludzie wyrzucaliby po pochyleniu się przez chwilę lub dwie. Podczas gdy moi koledzy z klasy marzyli o projektowaniu dla lokalnych szpitali, południowych sieci sklepów spożywczych i magazynów w małych miasteczkach, nie mogłem przestać marzyć o innych rzeczach. Myślałem o moich prawdziwych zamiłowaniach w życiu… jedzeniu, modzie, spotkaniach z rodziną i przyjaciółmi i ogólnie po prostu wizualnymi szczegółami. Pomyślałem, nie jestem pewien, jaka byłaby moja wymarzona praca, ale czy nie byłoby wspaniale, gdyby obejmowała wszystkie te elementy?

Przypomniałem sobie niedawne objawienie, które moja mama później odniosła do momentu „wiedziała, że ​​rozkwitnę, gdy przejdę do prawdziwego świata”. Zapisałem się na kurs w college'u o nazwie „Produkcja teatralna”. Znany był jako łatwy sposób na szybkie zaliczenie, gdyż wiązał się tylko z realizacją wiosennego teatru uniwersyteckiego. Spotkałeś się z dyrektorem, który kazał każdemu uczniowi zapisać się do zadania. Projekt rekwizytów, kostiumy, sprzedaż biletów, projekt plakatu i „kierownik domu”. Wskoczyłem na pokład, aby zostać kierownikiem domu, którego obowiązkiem jest kontrolowanie środowiska i doświadczenia „frontu domu”. Od spaceru po teatrze, przez zapewnienie, że sala jest gotowa dla publiczności, przez koordynację wolontariuszy kasowych, zamawianie programów, instruowanie woźnych, jak witać spóźniających się, otwieranie drzwi tuż przed przerwą i dostosowywanie oświetlenie, zrobiłem to wszystko. To była taka produkcja, pełna ruchomych części, ważnych członków zespołu, podniecenia i oczekiwania. Zakochałem się w orkiestracji tego wszystkiego. Moja mama była przypadkowo w mieście pewnego wieczoru i przyszła na przedstawienie - wydaje mi się, że dostrzegła związek i zainteresowanie, jakie miałem w tej ciągle zmieniającej się scenerii, i jak dobrze się rozwijałem, będąc małą częścią tworzenia przyjemnej i przyjaznej atmosfery dla tłumu. .

Teraz miałem nową miłość - zamiłowanie do orkiestracji wydarzenia… i miałem swoje dawne zamiłowania - jedzenie, modę, spotkania i wszystkie wizualne szczegóły, do których mnie ciągnie… co jeśli mógłbym połączyć WSZYSTKIE? Planowanie ślubu szybko przyszło mi do głowy i to wszystko… Byłem zdeterminowany… Zamierzam zająć się planowaniem ślubów. To było w 2004 roku, a śluby wyglądały zupełnie inaczej niż obecnie, więc wyciągnąłem Yellow Pages (pamiętaj o tych, tak, prawdopodobnie tak naprawdę nie jest!). Poszukałem organizatorów ślubów, aw moim rodzinnym mieście było ich tylko trzech. Idealny! „Jest taka potrzeba, kiedy wiosną przeprowadzę się tam z powrotem, otworzę własną firmę w moim rodzinnym mieście - gotowe!” Szybko opowiedziałem rodzicom o moim nowym pomyśle (chyba nawet próbowałem zaangażować mamę jako partnera biznesowego ?!). Potem po kilku rozmowach z nimi i innymi zdałem sobie sprawę… ”Dosłownie nic nie wiem o ślubach, poza tym, że je kocham i byłem na kilku”.

Na szczęście dla mnie znałem doświadczonego koordynatora ślubów, który był na najwyższym poziomie i był w branży od czterdziestu lat. Zacząłem ją stażystę, obserwować i obserwować każdy jej ruch w dni ślubu. Była taką profesjonalistką, a ja desperacko chciałem mieć jej umiejętności. Pracując w dni weselne, zacząłem uczyć się etykiety ślubów. Tęskniłem jednak za większą wiedzą, więc zacząłem szukać kolejnych sposobów jej zdobycia. Kiedy spojrzałem w Internecie, zobaczyłem tylko kiepskie programy, które obiecały ci certyfikację. Nie zależało mi na uzyskaniu certyfikatu, chciałem być kompetentny, doświadczony i ekspertem. Szukałem współczesnej książki, a potem szybko zdałem sobie sprawę, że dosłownie nie ma książek. Pamiętam, że byłem bardzo szczęśliwy, kiedy znalazłem JEDNĄ książkę na Amazon (wtedy Amazon sprzedawała tylko książki!), Która spełniała moje potrzeby…

Zamówiłem go i stał się moją Biblią planowania ślubu. Pracując na pełny etat jako grafik i codziennie tęskniąc za swoją karierą, popołudniami pracowałem na weselach, na których pomagałem, lub burzyłem mózgów, jak rozwinąć swój biznes. Tworzyłbym, doskonaliłbym i redagował ramy czasowe oraz wyciągałbym książkę w celach informacyjnych. Zacząłem rezerwować kilka małych, skromnych wesel na własną rękę i spędzałem na księżycu w każdy weekend weselny. Podobało mi się, że każde wydarzenie było inne i zawsze były nowe wyzwania i przeszkody do pokonania, ale podstawą tego dnia były tradycje sięgające setek i setek lat. Uwielbiałem moment, w którym pan młody mógł zobaczyć swoją piękną pannę młodą idącą do ołtarza, uwielbiałem patrzeć, jak ojciec panny młodej tańczy ze swoją córką, trzymając ją mocno i walcząc ze łzami. Uwielbiałam moment, w którym panna młoda zobaczyła swoje przyjęcie po raz pierwszy i pisnęła z zachwytu, jak pięknie wszystko się potoczyło.

Nadal pracowałem w biurze od 8 do 17 i prawie wewnętrznie nienawidziłem każdej jej chwili. Nudziłem się i tęskniłem za czymś więcej. Uwielbiam pracować, ale nie podobał mi się styl życia ani temat mojej pracy. Czasami chodziłem do centrum handlowego w czasie przerwy na lunch, spacerując po Williams-Sonoma i marząc o rzuceniu pracy tego samego dnia i rozpoczęciu tam pracy. Pomyślałam: „Przynajmniej miałbym więcej interakcji międzyludzkich, mógłbym się poruszać, mógłbym tworzyć piękne wystawy w oknach i gotować pyszne jedzenie podczas lekcji gotowania dla klientów”. Desperacko chciałem więcej - ale to nie był właściwy moment. Potrzebowałem więcej doświadczenia, więcej kontaktów - a założenie własnej firmy to zawsze duża zmiana w zakresie finansów.

Utknąłem tę pracę od 8 do 17 przez ponad trzy lata i pracowałem na boku przy każdym ślubie, jaki mogłem - aż do dnia, w którym przeprowadziliśmy się do Nowego Jorku. Pamiętam uczucie wychodzenia z tego biura i płaczu szczęśliwych łez. W głębi duszy wiedziałem, że będzie to ostatni raz, kiedy będę miał pracę, która sprawi, że poczuję się tak, jak ona.

Mieszkaliśmy w Nowym Jorku przez krótki czas, aby mój mąż otrzymał tytuł magistra. Chciałem naprawdę chłonąć wszystko, co miał mi do zaoferowania Nowy Jork - brałem udział w zajęciach w Parsons, pracowałem na Fashion Week, zdecydowałem się na losowy staż w wieku 28 lat u topowego projektanta mody (bo czemu nie ?!), Pracowałam w ekskluzywnym butiku ślubnym i wykonywałam niezależne projekty graficzne i koordynację ślubów. Całkowicie zanurzyłem się w branży kreatywnej i ślubnej. Zostałem przedstawiony innym, którzy mieli wspólne pragnienie wiedzy, bycia radosnym pracownikiem i twórczej współpracy. Zacząłem zdawać sobie sprawę, jak ważne jest stworzenie plemienia innych twórców, którzy odbyli tę samą podróż.

Te trzy elementy były kluczowe, kiedy wróciliśmy do Karoliny Południowej i wreszcie nadszedł czas, aby zająć się moją firmą na pełny etat! Rozpoczęcie działalności jest naprawdę jak posiadanie dziecka. Zajmuje to cały Twój czas, skupienie, finanse i energię. Jest dużo zgiełku, wiele długich nocy, dużo obsesji na punkcie każdego szczegółu. Czułam, że całe moje życie, od bycia małą dziewczynką do zostania młodą kobietą, doprowadziło mnie do tego momentu, kiedy zostałam właścicielem małej firmy. Od tego pierwszego swędzenia przedsiębiorcy w dzieciństwie, co doprowadziło do kupowania cukierków luzem i sprzedawania ich z zyskiem, po moją mamę, która zachęciła mnie do zrobienia mojego projektu naukowego w czwartej klasie pt. „Sztuka naturalnie umierających tkanin” zamiast typowego eksperymentu z wulkanem , do lat studiów, w których naprawdę nauczyłem się projektowania i przedstawiania moich pomysłów grupie, aby opublikować życie na studiach, które naprawdę ugruntowało moją osobistą potrzebę pokochania mojej codziennej pracy - wszystko to doprowadziło mnie do momentu, o którym wyobrażałem sobie przez te wszystkie lata - sens bycia kobietą-przedsiębiorcą.

Można śmiało powiedzieć, że odgrywasz ogromną rolę w bardzo ważnym dniu w życiu ludzi - jak radzisz sobie z tą presją?

Uważam, że wesela nie mają być duszne ani stresujące, a jako planista to prezent, który możemy służyć parze w tak doniosłym okresie w ich życiu - a ja uwielbiam utrzymywać uroczystość na pierwszym miejscu w planowaniu!

Zawsze mówię też: „Jeśli nie jestem fajny i spokojny w dniu ślubu - kto będzie ?!”

Czy możesz podzielić się z nami jedną rzeczą, o której Twoim zdaniem każdy powinien wiedzieć o pracy z konsultantami ślubnymi?

Pamiętaj, dlaczego najpierw chciałeś zatrudnić konsultanta ślubnego. To dlatego, że przyznajesz, że potrzebujesz pomocy w procesie planowania, decyzjach, orkiestracji i że pociągnęła Cię ich estetyka.

Zaufaj profesjonaliście, że naprawdę poprowadzi Cię przez ten proces! Jeśli to zrobisz, wykonają najlepszą pracę, będziesz zadowolony z tego procesu i oboje będziecie się rozwijać w okresie planowania. Współpraca z organizatorem ślubu oznacza, że ​​przeprowadzą Cię przez proces zaręczyn, przeprowadzą Cię krok po kroku przez czasami przytłaczającą listę kontrolną, połączą Cię z najlepszymi dostawcami w branży i stworzą dzień, który będzie naprawdę przedłużeniem Twojego stylu, wszystko to sposób idealnie ułożyć dzień dla swoich gości.

Jeśli nie jestem fajna i spokojna w dniu ślubu - kto będzie ?!

Opowiedz nam, jak wygląda proces, od spotkania z parą do pomocy w ich wielkim dniu. Jak spersonalizujesz doświadczenie dla każdego klienta?

Dla moich klientów Full Planning + Styling zaczynamy ten proces od skupienia się na trzech najważniejszych elementach dnia ślubu. Czy są totalnym smakoszem i chcą położyć duży nacisk na menu? Czy kochają zdjęcia i chcą najlepszego fotografa? Czy panna młoda jest znana ze swojego osobistego stylu i chce sukni na zamówienie? Lubię dowiedzieć się, jakie są te trzy kategorie. Następnie zagłębiam się w ich budżecie i dostosowuję te kategorie, aby dać nam trochę więcej miejsca na wydatki, i zmniejszam niektóre inne, które są mniej ważne dla pary.

jak spędzić wakacje samotnie

Następnie robimy spotkanie przed stylizacją, podczas którego proszę pannę młodą o przyniesienie mi 10 zdjęć, które ją naprawdę pociągają. Te obrazy obejmują architekturę, modę, fotografię, dekoracje kwiatowe, projektowanie krajobrazu, akcesoria itp. Zachęcam moich klientów do zapoznania się z „oldschoolowymi” i wyrywaniem stron z czasopism - każdego obrazu, który im się podoba, nawet jeśli nie wiedzą dlaczego. Wolę to robić niż tworzenie tablicy na Pinterest. Chociaż Pinterest może być świetnym narzędziem, uważam, że w przypadku narzeczonych zazwyczaj zachęca on do kopiowania wyglądów lub odczuwania presji, aby zrobić określony wygląd, ponieważ jest to coś, w czym jest, a tworzenie dnia, który naprawdę odzwierciedla osobisty styl pary.

Następnie razem przeglądamy te obrazy i szybko zaczynam dostrzegać wspólne tematy. Na przykład pociąga ich asymetria lub uwielbiają paletę kolorów w tonach neutralnych z zielonymi akcentami. Lubią odrobinę kaprysu, aby zrównoważyć tradycyjny wygląd. Fajnie jest połączyć wszystkie elementy, które ich pociągają, i poznać ich własny styl!

Po przeanalizowaniu tych wizualizacji mogę zacząć polecać dostawców, którzy będą dobrze pasować zarówno do ich budżetu, jak i stylu. Rozpoczynamy rozmowy kwalifikacyjne i zabezpieczamy kontrakty dla wszystkich dostawców. W tym czasie zacznę również stylizację w dniu ślubu, w Prezentacji Stylizacji, która zwykle obejmuje 20-25 stron. Ta prezentacja rozkłada każdy element wizualny dnia i oczywiście łączy się z ogólnym budżetem wydarzenia. Od mody ślubnej po plany pięter, bieliznę, oświetlenie, kawałki papieru, motywy kwiatowe - wszystko to jest przedstawione tutaj. Następnie wspólnie przechodzimy przez tę prezentację i omawiam każdy element wizualny. Zawsze na początku ślubu przypominam klientom, że jest to absolutnie proces, który można dostosować. Ich opinie podczas tego procesu są tak potrzebne! Jeśli coś kochają, nienawidzą czegoś lub chcą coś ponownie zbadać - chcę i muszę to wszystko wiedzieć! Zwykle przechodzimy przez dwie rundy edycji, a następnie każę im podpisać plany wizualne, tak jak w przypadku architekta. Następnie mogę zabrać się do pracy, prosząc naszych dostawców o konkretne wyceny dla wszystkich tych elementów. Uważam, że dzieje się tak wtedy, gdy moi klienci są zwykle bardzo, bardzo szczęśliwi, że mają konsultanta ślubnego, ponieważ wiele z planowania to komunikacja. Od prośby o wycenę, przez śledzenie zmian, otrzymywanie umów, przekazywanie szczegółów, a następnie kończąc na pytaniach dotyczących instalacji i faktycznej orkiestracji zadań dostawców - dużo komunikacji i tam iz powrotem!

W tym czasie mam również comiesięczne listy kontrolne dla klientów, a każda pozycja jest oznaczona, czy jest to przedmiot, którym się zajmuję, czy też jest to coś, czym muszą się zająć - na przykład sporządzanie listy gości lub rejestrowanie się na prezenty. Niekończąca się lista kontrolna dotycząca okresu planowania może być przytłaczająca, dlatego zachęcam moich klientów do wykonywania zadań co miesiąc, zamiast przeglądania całej listy kontrolnej i przeskakiwania od zadania do zadania.

Jaka jest Twoja sztuczka, aby wyróżnić się i zdobyć klientów, mając do dyspozycji dużą liczbę organizatorów ślubu?

Naprawdę myślę, że jest wystarczająco dużo pracy dla wszystkich i że dla panny młodej tak ważne jest znalezienie planisty, który będzie dobrze pasował do jej osobowości i potrzeb, tak samo jak ważne jest dla mnie, aby znaleźć klientów, których osobisty styl jest zgodny z moją estetyką i pozwoli mi przeprowadzić ich przez proces planowania.

Mój proces planowania przebiega bezproblemowo i bezstresowo dzięki prostemu podejściu, dbałości o szczegóły i zaangażowaniu w obsługę naszych narzeczonych.

Wierzę w piękno w połączeniu z organizacją opartą na usługach, staranną ochroną dziedzictwa i kultywowaniem klasycznego południowego stylu w połączeniu z nowoczesnymi życzeniami panny młodej.

Niedawno utworzyłeś kurs online, aby pomóc ludziom spełnić ich własne marzenia o zostaniu organizatorami ślubów - to niesamowite! Na jakich tematach się skupiasz i jakie umiejętności Twoim zdaniem powinni posiadać wszyscy konsultanci ślubni?

Odsuwam zasłonę, aby studenci mogli wirtualnie śledzić mnie w pracy iw mojej pracowni, ucząc się dokładnie, jak zbudować dochodową firmę zajmującą się planowaniem ślubów swoich marzeń.

Mój Angażować Kurs powstał po niezliczonych godzinach szkolenia kobiet przy randkach przy kawie, wykonując te same kroki, które są zawarte w tym programie: to mój plan założenia firmy zajmującej się planowaniem ślubów, w której zatrudniasz i płacisz za dbałość o szczegóły i serce na wesela.To mapa drogowa zawierająca szkolenia, zestaw narzędzi, osie czasu, listy kontrolne, pliki do przesuwania plików, wsparcie na żywo i nie tylko, dzięki czemu możesz zacząć rezerwować pierwszych oficjalnych klientów weselnych - i zapewnić znakomitą obsługę klienta, która to potwierdza.

Naprawdę uważam, że jest wystarczająco dużo pracy dla wszystkich i że dla panny młodej tak ważne jest znalezienie planisty, który będzie dobrze pasował do jej osobowości i potrzeb.

Czy wśród zaplanowanych ślubów jest jakiś ulubiony moment, na który z niecierpliwością czekasz?

O tak! Moim ulubionym momentem zawsze było i zawsze będzie zobaczenie, jak pan młody po raz pierwszy zobaczy swoją piękną narzeczoną. Podczas gdy wszyscy zaglądają do ołtarza, aby zobaczyć pannę młodą, z niecierpliwością czekam na twarz pana młodego, kiedy po raz pierwszy zobaczy swoją przyszłą żonę, jak debiutuje.

Chociaż teraz, gdy wkroczyłem w nowy sezon w życiu - rodzicielstwo (!) - muszę walczyć ze łzami podczas tańców ojca / córki i syna / matki ... to takie wyjątkowe, gdy myślę o tych wszystkich niezliczonych godzinach, które włożyli w ich potomstwo poprzez miłość, pracę i oddanie i jaki to szczególny dzień, aby świętować swoje dziecko w tym dniu, gdy ich dzieci rozpoczynają nowy rozdział w swoim życiu.

Jaki jest najbardziej zaskakujący aspekt kariery w branży ślubnej i jak sprawić, by działała na swoją korzyść?

Tak wiele z tego, co składa się na planowanie ślubu, jest zorientowane na korespondencję. Tak wiele z tego to żmudna komunikacja i bardzo szczegółowe podejście. Pracując bezpośrednio z dostawcami i pracując nad tą niekończącą się listą kontrolną, jestem zobowiązany do wykonania dla Ciebie ciężkiej pracy, abyś mógł skupić się na radosnym przygotowaniu do najważniejszej części Twojego ślubu - małżeństwa!

Przeprowadź nas przez swój typowy dzień pracy.

Zwykle dzielę swoją pracę na grupy - spróbuję grupować wizyty na miejscu i spotkania z klientami w określone dni, tak aby cały dzień spotkania. Innymi dniami próbuję łączyć razem kreatywne projekty lub razem prowadzić biznes. Uważam, że podczas grupowania podobnych projektów pracy jestem bardziej skuteczny w wykonywaniu zadań skuteczniej i szybciej.

Każdego wieczoru przed pracą używam jednej z moich ulubionych aplikacji - To Do List - aby ustalić, co należy zrobić następnego dnia. Ponieważ planowanie ślubu jest pracą zorientowaną na zadania, przy tak różnorodnych zadaniach, uważam, że najbardziej pomocne jest ustalenie kolejności, w której chcę przechodzić przez te elementy, zamiast przeskakiwania od rzeczy do rzeczy. dzień. Wydaje mi się, że nie jest zaskakujące, że jako organizator ślubów tak dokładnie planuję swoje dni pracy.

Powiedziałbym, że moja osobowość zawodowa to „mała osobowość” - jestem szczegółowa i zorientowana na zadania, ale uwielbiam też umiejętność przełączania się z kaprysu! To jedna z zalet bycia szefową! Jeśli jest piękny wiosenny dzień, dlaczego nie zabrać laptopa na zewnątrz do pracy przez e-maile lub jeśli wyrzeźbiłem poranek, aby skupić się na biznesie zaplecza, ale te kreatywne soki płyną - jestem tak zdeterminowany, aby zmienić bieg, kiedy tylko mogę i skup się na tym, co mnie ekscytuje, robiąc to tego dnia!

Gratulacje z okazji Twojego niedawnego chłopca! Czy Twoja ciąża wpłynęła na Ciebie w jakikolwiek nieoczekiwany sposób? Jakie było Twoje podejście do urlopu macierzyńskiego jako właścicielka firmy?

Dziękuję Ci! Słodki mały Thomas był najlepszym dodatkiem do naszej czteroosobowej rodziny. Ponieważ była to moja druga ciąża w ciągu ostatnich dwóch i pół roku, na pewno trochę się nauczyłam. Kiedy byłam w ciąży z naszą córką Vivienne James, nie chciałam w ogóle zwalniać, nawet w dniu ślubu, który może skończyć się 12-15 godzinami na nogach (z dużym, starym brzuchem!). Po jakimś czasie dowiedziałem się, że muszę bardziej liczyć na swój zespół w dniu ślubu, ponieważ czasami ciąża trochę spowalnia twój ruch - i to w porządku, ponieważ w końcu wychowujesz piękne dziecko! Więc zdecydowanie przypomniało mi to, jak ważne jest posiadanie niesamowitego zespołu, uczenie ich, a następnie ufanie im, że wykonują swoją pracę.

Zawsze wiedziałem, że chcę być przedsiębiorcą z wielu różnych powodów. Jednym z tych głównych powodów było to, że chciałem mieć rodzinę, a także chciałem zrobić karierę twórczą, ale chciałem, żeby szły w parze. Chciałem, żeby moja praca naprawdę pracowała wokół mojej rodziny, a nie moja rodzina, aby pracować wokół mojej pracy.

Jednym z trudnych aspektów posiadania własnej firmy jako kobiety jest urlop macierzyński. Solidny urlop macierzyński to coś, na co każda kobieta zasługuje i potrzebuje - emocjonalnie, psychicznie i fizycznie. Jestem głęboko przekonany, że każda matka powinna mieć co najmniej trzy miesiące wolnego od pracy po urodzeniu dziecka. Potrzebujesz czasu, aby w pełni skupić się na maluchu, poznać go, a kiedy tylko możesz, pozwolić ciału odpocząć i zregenerować siły. Wycinanie tego czasu podczas mojej pierwszej ciąży było dla mnie przerażające. Właściwie pracowałem z niesamowitym trenerem biznesu ( Jeannie Sullivan )zastanowić się, jak to zrobić, dlaczego muszę to zrobić, a następnie mieć pewność, że to zrealizuję. Kiedy nadeszła moja druga ciąża, miałam pełne zaufanie do systemu, który stworzyłam i wsparcia, które pozwoliło mi go utrzymać.

Macierzyństwo to dużo ciężkiej pracy, dużo zabawy i dużo odpowiedzialności. Nadal nie mogę uwierzyć, że mam dwoje maluchów. Przypomina mi się, że liczy się dla nich każdy dzień, że moim zadaniem jest ich pielęgnować, chronić, modlić się za nich iz nimi, uczyć ich radowania się prostymi rzeczami w życiu i organizować z nimi wiele imprez tanecznych. Myślę, że macierzyństwo naprawdę sprawiło, że zmieniłam sposób pracy w zdrowszy i mniej obsesyjny sposób. Przez pierwsze kilka lat zakładania firmy czułem się jak moje dziecko i to musiało być moje dziecko. To był mój prawdziwy cel i włożyłem dużo krwi, potu i łez w jego wzrost. Ale wiesz co? Rozrosło się i chociaż zawsze będzie pielęgnowane i dobrze utrzymane, nie wymaga całej mojej uwagi. Bardzo się cieszę, że mogłem stworzyć, rozwijać i pielęgnować swój biznes, zanim zanurzyłem się w macierzyństwo.

Stworzyłem teraz w mojej głowie miejsce na puste miejsce. Czas odłożyć komputer i skupić się na opiece nad małymi, które dał mi Pan. I wiem, że to najważniejsza rzecz, jaką kiedykolwiek zrobię, i jestem bardzo wdzięczny, że teraz jest częścią tego, kim jestem.

Nie zdobędziesz wymarzonej pracy latem po ukończeniu studiów. I to jest w porządku. To nie znaczy, że nie może się wydarzyć lub nie będzie.

Gdzie widzisz siebie i swoją rodzinę za pięć lat?

Widzę, jak odnawiamy zabytkowy dom, dodajemy duży, piękny basen na podwórku (lata na południu są brutalne!), A nasz dom stał się miejscem, w którym przez wiele lat będziemy gościć nasze dzieci i ich przyjaciół.

jak nosić kozaki za kolano

Jaką radę dałbyś swojemu 21-latkowi?

To jest rada, której stale udzielam moim stażystom… Pracuj ciężko, pracuj naprawdę ciężko. Szukaj sposobów na zdobycie umiejętności potrzebnych do wykonania wymarzonej pracy. Może to wynikać ze stażu po ukończeniu studiów. Może to być spowodowane czytaniem książek, uczęszczaniem na zajęcia online lub wolontariatem. Może to wynikać z przyznania, że ​​nic nie wiesz o pewnym obszarze pracy, ale pragniesz wiedzieć wszystko i będziesz dążyć do zdobycia tej wiedzy.

Nie zdobędziesz wymarzonej pracy latem po ukończeniu studiów. I to jest w porządku. To nie znaczy, że nie może się wydarzyć lub nie będzie. Możesz sobie wyobrazić siebie w tej roli - i to bardzo dobrze. Nigdy nie przestawaj wizualizować siebie w tej roli. Wiedz, że jesteś młody i to jest magiczne! Możesz zagrać swoją młodą kartą na swoją korzyść, zadając wiele pytań, pracując jako wolontariusz i wykorzystując swój wolny czas na uczęszczanie na zajęcia, ćwiczenie rzemiosła i dalsze pokazywanie się w życiu. Trzymaj się tych wszystkich rzeczy, wizualizuj swoją wymarzoną pracę, a obiecuję ci, że stworzysz karierę, która rzadko sprawia wrażenie pracy i sprawia, że ​​pragniesz więcej!

Jessica Rourke jest dziewczyną…

Chcesz zamówić kawę?
Honey Vanilla Latte - na szczęście piję ich zdecydowanie za dużo.

Typowy strój do pracy?
W dniu ślubu zależy mi na świetnym czarnym kombinezonie i kolczykach!

Kultowy film dla całej rodziny?
Moana … Może uratowała mnie tego lata, kiedy odkryłem ją w serwisie Netflix dla mojej prawie dwulatki - te ostatnie tygodnie ciąży, VV i ja oglądaliśmy ten film kilka razy w tygodniu! Zawsze będę ci wdzięczna, Moana

Ulubiony trend ślubny?
Moim ulubionym obecnie trendem jest to, że na weselach wracają do podstawowych elementów - a panny młode unikają dodatkowego puchu, który dodaje stresu i marnotrawstwa.

Gdybyś mógł zjeść lunch z jedną kobietą, kto by to był i dlaczego?
Marta Stewart. Jest inicjatorem… wszystkich dobrych rzeczy… sprawia, że ​​fajnie jest być gospodynią domową, weselami, pieczeniem, jedzeniem, dekoracjami itp. Jak mogłem nie wybrać Marty?